Slider
26
Kwietnia

Niedozwolone praktyki sprzedawców internetowych.

Czy prowadząc sklep internetowy można uciec przed odpowiedzialnością ( w stosunku do konsumenta), która powstaje w związku z zawieranymi transakcjami sprzedaży?

O ile odpowiedz jest oczywista o tyle postępowanie internetowych sprzedawców wcale na to już nie wskazuje.

Kilka dni temu w Gazecie Prawnej przeczytałam dość niepokojący artykuł.

Ponad połowa sklepów funkcjonujących w  interncie stosuje niedozwolone klauzule umowne (dokładnie  ponad 54% sklepów).

Skąd wynika taka praktyka,  jak widać dość powszechna? Czy świadomośc braku bezpośredniego kontaktu w relacji sprzedacwa- klient uzasadnia stosowanie niedozwolonych praktyk?

A może brak skutecznego sankcjonowania tak niepożądanych zachowań wpływa na ignorowanie praw  konsumenta?

W poprzednim wpisie opisałam Wam, jakie regulacje powinien stworzyć sklep internetowy przy rozpoczęciu swojej działalności. Samo stworzenie tychże dokumentów nie jest jednakże równoznaczne z  tym, że są poprawne pod względem prawnym.

Główne błędy to zawieranie w treści Regulaminu następujących informacji:

  1. Brak wyartykułowanego obowiązku informowania Klientów o każdorazowej zmianie Regulaminu w formie e-mail.
  2. Uzależnianie uznania reklamacji od przedstawienia paragonu lub faktury.
  3. Informowanie Klienta, iż zwrot pieniędzy za towar jest możliwy dopiero po odesłaniu zakupionego towaru do sprzedawcy.
  4. Informowanie, iż Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za towar uszkodzony w trakcie transportu.
  5. Informowanie Klienta, iż zwrot zakupionego towaru jest możliwy tylko i wyłącznie w oryginalnym opakowaniu.

Są to jedynie przykłady.

Kolejne nieprawidłowości dotyczą ochrony danych osobowych.

Sprzedawcy często łączą pozwolenia Klientów na przetwarzanie danych w różnych celach. Klient musi jednakże wyrazić zgodę na przetwarzanie danych na każdy cel osobno  w sposób wyraźny tj. np. gdy dokonuje zakupu a sprzedawca chce wykorzystać jego dane dla realizacji zlecenia oraz w celach marketingowych muszą być wyrażone 2 odrębne zgody.

Uwaga zgoda musi być wyraźna i nie można jej zastąpić akceptację Regulaminu bądź wyrażeniem zgody na otrzymywanie newslettera.

 

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Ryszard Maj 12, 2013 o 22:07

A ja dodam tylko, że jest kilka osób, które wyspecjalizowały się w zarabianiu na tym pieniędzy.
Mianowicie wszczynają postępowania przed sądem przeciwko sklepom o niedozwolone klauzule. (nie trzeba być nawet klientem sklepu, żeby złożyć pozew). Sprawy są proste bo wcześniej te klauzule zestawiają sobie z wykazem klauzul już zarejestrowanych jako niedozwolone.
Potem jest propozycja ugodowa nie do odrzucenia.. ech niby lege artis ale jakoś mi głupio, że to koledzy po fachu taki sposób zarobkowania sobie znaleźli 🙁

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: